wtorek, 1 marca 2016

Hamburger z kurczakiem blackened, wędzonym boczkiem i serem blue

Jak ja uwielbiam domowe hamburgery! Jeżeli jeszcze nie próbowaliście przygotowywać ich samodzielnie, koniecznie spróbujcie :) Nie jest to ani trudne, ani czasochłonne. Grunt to dobra organizacja, ale o tym potem ;) 
Po pierwsze bułka. Pszenna, mięciutka, ale z chrupiącą skórką. Po drugie mięso. Klasycznie wołowina, ale tym razem kurczak w przyprawie blackened, rodem z Luizjany. Do tego ser blue i plaster chrupiącego bekonu. No i oczywiście pyszny sos, który niesamowicie podkręca całość :) 
Bardzo, ale to bardzo polecam. Mniam! :)

Po pierwsze bułka. Pszenna, mięciutka, ale z chrupiącą skórką. Po drugie mięso. Klasycznie wołowina, ale tym razem kurczak w przyprawie blackened, rodem z Luizjany. Do tego ser blue i plaster chrupiącego bekonu. No i oczywiście pyszny sos, który niesamowicie podkręca całość :)   Bardzo, ale to bardzo polecam. Mniam! :)



























piątek, 26 lutego 2016

Waniliowy sernik z brzoskwiniami

Kto mnie zna wie, że ze wszystkich ciast świata liczą się dla mnie tylko dwa: szarlotka i sernik. No dobra i jeszcze wszystko to, co związane jest z czekoladą... Ale o tym kiedy indziej... ;) Tym razem chciałam podzielić się z Wami przepisem na lekko podrasowany, ale wciąż klasyczny waniliowy sernik z brzoskwiniami. Zwarty, ale jednocześnie lekki i wilgotny, czyli dokładnie taki, jaki powinien być :) Do tego nie kawałki, a połówki brzoskwiń zanurzone w serowej masie (w sezonie polecam świeże), które efektownie prezentują się po przekrojeniu. Na nadchodzący weekend jak znalazł :)

Tym razem chciałam podzielić się z Wami przepisem na lekko podrasowany, ale wciąż klasyczny waniliowy sernik z brzoskwiniami. Zwarty, ale jednocześnie lekki i wilgotny, czyli dokładnie taki, jaki powinien być. Do tego nie kawałki, a połówki brzoskwiń zanurzone w serowej masie (w sezonie polecam świeże), które pięknie prezentują się po przekrojeniu. Na nadchodzący weekend jak znalazł :)





































środa, 24 lutego 2016

Chlebki naan. Naan bread

Oryginalnie chlebki naan powstają na zakwasie i pieczone są w specjalnym piecu. wspaniałym, ciepłym dodatkiem do orientalnych potraw typu curry, ale można je też nadziewać, np. mielonym mięsem i warzywami. Możliwości ich podania jest wiele, dlatego naprawdę warto przygotować je w domu :) Tym bardziej, że to nic skomplikowanego ;) Gotowe naany można zamrozić i wykorzystać później po wcześniejszym podgrzaniu. Będą mięciutkie i pachnące :) Gotowi na indyjską ucztę? :)

Chlebki naan to wspaniały, ciepły dodatek do orientalnych potraw typu curry. Oryginalnie powstają na zakwasie i pieczone są w specjalnym piecu. Ale można je też nadziewać, np. mięsem i warzywami. Możliwości jest wiele, dlatego warto przygotować je w domu :)





















 













poniedziałek, 22 lutego 2016

Aromatyczne curry z kurczakiem

Jeżeli lubicie orientalne potrawy, to dobrze trafiliście :) Bardzo aromatyczne, bogate w smaku i bosko kremowe curry z kurczakiem w roli głównej. Podane z chlebkiem naan (przepis już wkrótce) robi niesamowitą robotę ;)
Curry z natury jest bardzo pikantne, więc ilość przypraw możecie dopasować do własnego smaku. Tutaj bardzo oszczędnie, ponieważ osobiście wolę mniej ostre potrawy.
Zapraszam :)

Jeżeli lubicie orientalne potrawy, to dobrze trafiliście ;) Bardzo aromatyczne, bogate w smaku i bosko kremowe curry z kurczakiem w roli głównej. Podane z chlebkiem naan (przepis już wkrótce) robi niesamowitą robotę ;)



























piątek, 19 lutego 2016

Migdałowe crumble z malinami i serkiem mascarpone

Doskonale pamiętam czasy dzieciństwa, kiedy mama robiła sernik, a ja nie mogłam doczekać się by oblizać pałkę... Albo gdy ukradkiem podskubywałam kruszonkę, gdy z piekarnika wyjeżdżało świeżutkie ciasto drożdżowe :) Tak! Kruszonka! Do tej pory mam do niej słabość, dlatego świetnym powrotem do czasów dzieciństwa okazało się crumble, czyli znana na całym świecie kruszonka z owocami. W wersji podstawowej zapieka się z nią owoce, a następnie podaje z lodami, jogurtem lub śmietaną. Tutaj troszkę inaczej. Migdałową kruszonkę pieczemy samodzielnie, a gdy wystygnie przekładamy kremem z serka mascarpone i bitej śmietany. Do środka wkładamy maliny lub inne kwaskowe owoce, które przyjemnie kontrastują ze słodkim crumble i kremem. Ciasto ma lekką konsystencję i orzeźwiający smak. No i świetnie poprawia humor :) Macie okazję by się o tym przekonać :)

Tak! Kruszonka! Do tej pory mam do niej słabość, dlatego świetnym powrotem do czasów dzieciństwa okazało się crumble, czyli znana na całym świecie kruszonka z owocami. W wersji podstawowej zapieka się z nią owoce, a następnie podaje z lodami, jogurtem lub śmietaną.





































poniedziałek, 15 lutego 2016

Zupa porowa z pieczarkami i mielonym mięsem

Bardzo prosta i smaczna zupa porowa stała się hitem w moim domu. Po pierwsze, z łatwością się ją przygotowuje. Po drugie smakuje bardzo domowo. Po trzecie jest lekka, a dodatek mięsa powoduje, że mimo to dość treściwa :) Mówię Wam, same zalety. Na obiad w tygodniu jak znalazł! Polecam :)

Bardzo prosta i smaczna zupa porowa stała się hitem w moim domu. Po pierwsze, z łatwością się ją przygotowuje. Po drugie smakuje bardzo domowo. Po trzecie jest lekka, a dodatek mięsa powoduje, że mimo to dość treściwa :) Mówię Wam, same zalety. Na obiad w tygodniu jak znalazł! Polecam :)





































piątek, 12 lutego 2016

Makaron z sosem z pieczonej papryki, wołowiną i kozim serem

Miłośnicy makaronu, łączcie się! ;) Tym razem propozycja uniwersalna - zarówno na kolację we dwoje, rodzinny obiad, jak i obiadokolację z przyjaciółmi. To bardzo wdzięczne danie kryje w sobie całe bogactwo smaków: soczystą wołowinę, słodycz pieczonej papryki, słony kozi ser i lekko pikantną rukolę... Do tego jest lekkie i proste w przygotowaniu.
A może tak walentynkowa kolacja przy świecach? ;) 

To bardzo wdzięczne danie kryje w sobie całe bogactwo smaków: soczystą wołowinę, słodycz pieczonej papryki, słony kozi ser i lekko pikantną rukolę... Do tego jest lekkie i proste w przygotowaniu.




































środa, 10 lutego 2016

Gnocchi z szynką parmeńską i szpinakiem w sosie śmietanowym

Jeżeli w czeluściach zamrażarki schowaliście wcześniej przygotowane gnocchi (polecam takie rozwiązanie ;)), to pyszny obiad w 15 minut macie jak w banku. Proste rozwiązania zawsze są najlepsze. A co my tutaj mamy? Surową, podsuszaną szynkę, trochę świeżego szpinaku, śmietanę i odrobinę parmezanu. Tych kilka składników nadaje ton całemu daniu, które z jednej strony jest delikatne i kremowe, a z drugiej bardzo sycące. Niewielka porcja zadowoli największego łakomczucha :) Częstujcie się :)

Co my tutaj mamy? Surową, podsuszaną szynkę, trochę świeżego szpinaku, śmietanę i odrobinę parmezanu. Tych kilka składników nadaje ton całemu daniu, które z jednej strony jest delikatne i kremowe, a z drugiej bardzo sycące. Niewielka porcja zadowoli największego łakomczucha :)

































 



poniedziałek, 8 lutego 2016

Kostka czekoladowa z Baileys

Ten deser to tylko pięć składników i całe pół godziny przygotowań... Nie wierzycie? Serio, nie ma w tym cienia kokieterii :) Pysznie kremowy, z warstwą ciemnej i białej czekolady, baaardzo uzależniający! Czy kogoś trzeba jeszcze namawiać? ;)


Ten deser to tylko cztery składniki i całe pół godziny przygotowań... Nie wierzycie? Serio, nie ma w tym cienia kokieterii :) Pysznie kremowy, z warstwą ciemnej i białej czekolady, baaardzo uzależniający! Czy kogoś trzeba jeszcze namawiać? ;)



























piątek, 5 lutego 2016

Cebularze

Lubię je za prostotę wykonania i smak, ale jeszcze bardziej za to, że można przyrządzać je i podawać na wiele sposobów. Świetne są zapiekane z porwaną na kawałki mozzarellą lub kozim serem (pycha!). Albo z pieczarkami jak kto woli :)  Rewelacyjnie smakują z wiejskim twarożkiem lub z sosem pomidorowym. Możliwości jest naprawdę dużo. Zatem kto ma apetyt na cebularza? :)

Lubię je za prostotę wykonania i smak, ale jeszcze bardziej za to, że można przyrządzać je i podawać na wiele sposobów. Po pierwsze, pyszne są zapiekane z porwaną na kawałki mozzarellą lub kozim serem (pycha!). Albo z pieczarkami jak kto woli :) Natomiast świetnie smakują z wiejskim twarożkiem lub z sosem pomidorowym. Możliwości jest naprawdę dużo. Zatem, kto ma chęć na cebularza? :)





































środa, 3 lutego 2016

Domowa skórka pomarańczowa

Kandyzowana skórka pomarańczowa to czasem niezbędny dodatek do ciast i deserów. Tylko, że ta kupiona w sklepie jest tak chemiczna i bez smaku, że pożal się Boże! ;) Wyjściem z tej sytuacji może okazać się własnoręczne jej przygotowanie, co jest przyznam szczerze, trochę rozwlekłe w czasie, ale wcale nie jakoś bardzo absorbujące. Tak przygotowana skórka pomarańczowa pływa sobie w cukrowym syropie, ma intensywny kolor, pięknie pachnie i co najważniejsze - jest wolna od wszelakich konserwantów :) Do sernika i drożdżówki jak znalazł. Uwielbiam! :)

Kandyzowana skórka pomarańczowa to czasem niezbędny dodatek do ciast i deserów. Tylko, że ta kupiona w sklepie jest tak chemiczna i bez smaku, że pożal się Boże! ;) Wyjściem z tej sytuacji może okazać się własnoręczne jej przygotowanie, co jest trochę rozwlekłe w czasie, ale wcale nie jakoś bardzo absorbujące. Tak przygotowana skórka pomarańczowa pływa sobie w cukrowym syropie, ma intensywny kolor, pięknie pachnie i co najważniejsze - jest wolna od wszelakich konserwantów :) Do sernika i drożdżówki jak znalazł. Uwielbiam! :)





































poniedziałek, 1 lutego 2016

Pieczone pączki z wiśniami i lukrem waniliowym

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli pączków, którzy po Tłustym Czwartku zawsze mają wyrzuty sumienia ;) Rozwiązaniem dla nich niech będą pączki pieczone. Tak! Takie, których nie smaży się w głębokim tłuszczu, a zapieka w piekarniku... Są leciutkie, miękkie i bardzo puszyste. Robi się je bardzo szybko, a życie pokazuje, że jeszcze szybciej znikają ;) Tutaj nadziane wiśniami z syropu i zanurzone w waniliowym lukrze. Ale to tylko propozycja. Równie dobrze sprawdzi się w tej roli marmolada różana (po stokroć najlepsza!), powidła lub budyń waniliowy :) No i to ciasto! Jego smak i konsystencja na pewno Was mile zaskoczy! :)
PS: Asiu, dzięki za inspirację! :)

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli pączków, którzy po Tłustym Czwartku zawsze mają wyrzuty sumienia ;) Rozwiązaniem dla nich niech będą pączki pieczone. Tak! Takie, których nie smaży się w głębokim tłuszczu, a zapieka w piekarniku. Są leciutkie, miękkie i bardzo puszyste. Robi się je bardzo szybko, a życie pokazuje, że jeszcze szybciej znikają ;) Tutaj nadziane wiśniami z syropu i zanurzone w waniliowym lukrze, ale to tylko propozycja.

























czwartek, 28 stycznia 2016

Gnocchi

Gnocchi to nic innego jak włoskie ziemniaczane kluseczki. Gwoli ścisłości, to takie trochę polskie kopytka. Są mięciutkie i tak delikatne, że rozpływają się w ustach. Gnocchi można serwować bezpośrednio po ugotowaniu, ale moim zdaniem lepiej smakują podsmażone na klarowanym maśle lub odrobinie oliwy. Idealnie komponują się z różnego rodzaju sosami, które apetycznie wypełniają zrobione widelcem rowki. Jeżeli brakuje Wam pomysłu na obiad lub kolację, podsuwam Wam godny rozpracowania, smaczny temat :) 

PS: A już niedługo, na blogu przepis na gnocchi w sosie śmietanowym ze szpinakiem. Bądźcie czujni! ;)

Gnocchi to nic innego jak włoskie ziemniaczane kluseczki. Gwoli ścisłości, to takie trochę polskie kopytka. Są mięciutkie i tak delikatne, że rozpływają się w ustach. Gnocchi można serwować bezpośrednio po ugotowaniu, ale moim zdaniem lepiej smakują podsmażone na klarowanym maśle lub odrobinie oliwy. Idealnie komponują się z różnego rodzaju sosami, które apetycznie wypełniają zrobione widelcem rowki.





































wtorek, 26 stycznia 2016

Zupa szczawiowa

Koszmar z dzieciństwa powraca ;) Jak ja nienawidziłam tej zupy! Obrzydliwie zielona, z pływającymi liśćmi, a do tego kwaśna. Fuj! 
Całkiem niedawno przypadek sprawił, że będąc w gościach na obiad podano właśnie szczawiową... Nie było nic innego, a odmówić nie wypadało. No i co? Pierwsze wrażenie - nie jest zła, drugie - mmm... całkiem do rzeczy, trzecie - koniecznie muszę ugotować ją w domu. I tak oto, stara, poczciwa zupa szczawiowa zupełnie niespodziewanie zagościła na moim stole :) Gotowana z sercem, odwdzięczy się dobrym smakiem. Skorzystajcie z mojego przepisu. Kto wie, może i Wy się nawrócicie? ;) Smacznego!

Całkiem niedawno przypadek sprawił, że będąc w gościach na obiad podano właśnie szczawiową... Nie było nic innego, a odmówić nie wypadało. No i co? Pierwsze wrażenie - nie jest zła, drugie - mmm... całkiem do rzeczy, trzecie - koniecznie muszę ugotować ją w domu. I tak oto, stara, poczciwa zupa szczawiowa zupełnie niespodziewanie zagościła na moim stole :) Gotowana z sercem, odwdzięczy się dobrym smakiem. Skorzystajcie z mojego przepisu. Kto wie, może i Wy się nawrócicie? ;) Smacznego!

























piątek, 22 stycznia 2016

Żeberka w sosie barbecue

To danie amerykańskiego drwala, więc jeśli jesteście na restrykcyjnej diecie, trzeba będzie obejść się smakiem... Ale uwierzcie mi, nie warto tak się zadręczać ;) Smaku tych żeberek, najpierw marynowanych przez kilka godzin, a potem pieczonych w sosie po prostu nie da się jednoznacznie zdefiniować. Jest tak złożony, że kubki smakowe co chwilę wyczuwają a to słodycz ketchupu, a to pikanterię papryki, a to aromat czosnku i cebuli... Do tego to bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu danie. Zatem, tu i teraz udzielam Wam dyspensy, abyście mogli delektować się tym mięsnym cudem bez ograniczeń :)

To danie amerykańskiego drwala, więc jeśli jesteście na restrykcyjnej diecie, trzeba będzie obejść się smakiem... Ale uwierzcie mi, nie warto tak się zadręczać ;) Smaku tych żeberek, najpierw marynowanych przez kilka godzin, a potem pieczonych w sosie jest po prostu nie da się jednoznacznie zdefiniować. Jest tak złożony, że kubki smakowe co chwilę wyczuwają a to słodycz ketchupu, a to pikanterię papryki, a to aromat czosnku i cebuli... Do tego to bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu danie. Zatem, tu i teraz udzielam Wam dyspensy, abyście mogli delektować się tym mięsnym cudem bez ograniczeń :)





































środa, 20 stycznia 2016

Sernik wiedeński

Sernik wiedeński to polska tradycja. Zresztą tak jak "ryba po grecku" i "pierogi ruskie" ;) I choć przepis klasyczny, to wykonanie nowoczesne, a przez to i jakość inna...
Długie wypiekanie w stosunkowo niskiej temperaturze, po pierwsze - zapobiega nadmiernemu brązowieniu wierzchu, a do drugie - powoduje równomierne wyrastanie, przez co sernik gwałtownie nie opada. Ciasto jest wilgotne, z lekką nutą wanilii, a jego nienachalną słodycz świetnie równoważy czekoladowa polewa.

Sernik wiedeński to polska tradycja. Zresztą tak jak "Ryba po grecku" i "Pierogi ruskie" ;) I choć przepis klasyczny, to wykonanie nowoczesne, a przez to i jakość inna...  Długie wypiekanie w stosunkowo niskiej temperaturze po pierwsze - zapobiega nadmiernemu przypiekaniu wierzchu, a do drugie - powoduje równomierne wyrastanie, przez co sernik gwałtownie nie opada. Ciasto jest wilgotne, z lekką nutą wanilii, a jego nienachalną słodycz świetnie równoważy czekoladowa polewa.





































środa, 13 stycznia 2016

Masło klarowane

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam w sklepie gotowe masło klarowane, ironicznie uśmiechnęłam się pod nosem. Nie byłam i nie jestem w stanie zrozumieć, jak coś tak oczywistego i prostego w przygotowaniu można zastąpić sztucznym, chemicznym ustrojstwem za grube złotówki... ;) 
Moi Drodzy! Masło klarowane, inaczej "ghee", to prawdziwy kuchenny skarb! Najzdrowszy - bo pozbawiony substancji stałych i zanieczyszczeń, a zarazem najsmaczniejszy tłuszcz o lekko orzechowym smaku i pięknym złotym kolorze. Ma długi termin przydatności do spożycia i nadaje się dla każdego, od niemowlaka do seniora. Sprawdzi się w większości potraw, ale szczególnie polecany jest do smażenia (nie przypala się tak jak zwykłe masło). Pospolite naleśniki z serem, podsmażone na klarowanym maśle przeniosą Was na wyższy level doznań kulinarnych! Serio, serio :) Zapraszam.

Masło klarowane, inaczej "ghee", to prawdziwy kuchenny skarb! Najzdrowszy - bo pozbawiony substancji stałych i zanieczyszczeń, a zarazem najsmaczniejszy tłuszcz o lekko orzechowym smaku i pięknym złotym kolorze. Ma długi termin przydatności do spożycia i nadaje się dla każdego, od niemowlaka do seniora. Sprawdzi się w większości potraw, ale szczególnie polecany jest do smażenia (nie przypala się tak jak zwykłe masło).





































poniedziałek, 11 stycznia 2016

Prawdziwe spaghetti bolognese

To całkowicie inna potrawa niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Mało ma wspólnego z typowym makaronem z mięsnym pomidorowym sosem... Zaskoczeni? ;) Prawdziwe spaghetti po bolońsku to raczej aromatyczny gulasz na bazie warzyw, dobrego wina, podlany domowym bulionem. Do tego oregano i odrobina śmietanki. I tak jak wszystko, co wymaga długiego gotowania na wolnym ogniu, w efekcie jest bardzo esencjonalne i bogate w smaku. Prawdziwa włoska uczta dla podniebienia!

To całkowicie inna potrawa niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Mało ma wspólnego z typowym makaronem z mięsnym pomidorowym sosem... Zaskoczeni? ;) Prawdziwe spaghetti po bolońsku to raczej aromatyczny gulasz na bazie warzyw, dobrego wina, podlany domowym bulionem. Do tego oregano i odrobina śmietanki. I tak jak wszystko, co wymaga długiego gotowania na wolnym ogniu, w efekcie jest bardzo esencjonalne i bogate w smaku. Prawdziwa włoska uczta dla podniebienia :)





































czwartek, 7 stycznia 2016

Czekoladowe ciasteczka "Crinkles"

Czy te ciasteczka nie są urocze? Tak ładnie wyglądają, że aż szkoda ich jeść... Nie, żartuję ;) Mięciutkie w środku i baaardzo czekoladowe. Można powiedzieć, same pchają się do ust ;) I to akurat święta prawda, bo po upieczeniu za nic w świecie nie mogłam doliczyć się ich ilości. Chochlik jaki, czy co? ;)

Czy te ciasteczka nie są urocze? Tak ładnie wyglądają, że aż szkoda ich jeść... Nie, żartuję ;) Mięciutkie w środku i baaardzo czekoladowe. Można powiedzieć, same pchają się do ust ;) I to akurat święta prawda, bo po upieczeniu za nic w świecie nie mogłam doliczyć się ich ilości. Chochlik jaki, czy co? ;)





































poniedziałek, 4 stycznia 2016

Roladki z tortillii z wędzonym łososiem i serkiem cytrynowo - koperkowym

Już karnawał, a jak karnawał to dużo okazji do zabawy i spotkań z przyjaciółmi. Na tę okoliczność dobrze jest posiąść umiejętność przyrządzania smacznych przekąsek, co by się zbytnio nie narobić, ażeby jednocześnie smaczne było :) I takie właśnie są roladki z tortillii z wędzonym łososiem. Przyjemnie cieszą oko soczystymi kolorami i bogactwem nieskomplikowanych smaków. W sam raz na lekką przekąskę do ręki :)

Już karnawał, a jak karnawał to dużo okazji do zabawy i spotkań z przyjaciółmi. Na tę okoliczność dobrze jest posiąść umiejętność przyrządzania smacznych przekąsek, co by się zbytnio nie narobić, ażeby jednocześnie smaczne było :) I takie właśnie są roladki z tortillii z wędzonym łososiem. Przyjemnie cieszą oko soczystymi kolorami i bogactwem nieskomplikowanych smaków. W sam raz na lekką przekąskę do ręki :)