Dzisiejszy przepis jest na wskroś oldskulowy ;) Już dawno nie gotowałam nic tak bardzo klasycznego i mocno związanego z polską tradycją kulinarną. Czas nadrobić zaległości i przypomnieć sobie smak dzieciństwa :)
Pamiętam swoje zdziwienie, gdy jako mała dziewczynka przeczytałam w jakiejś książce wypożyczonej ze szkolnej biblioteki (notabene nie kulinarnej, lecz o przygodach niejakiego Jędrka ;)), że pyzy robi się samemu! Jakież było wtedy moje zdziwienie!
Do tej pory kojarzyłam je tylko i wyłącznie z opakowań w garmażerce. Ot, typowa polska rzeczywistość lat 90-tych: to, co w domu "be", a najlepsze wszystko instant ze sklepu.
Dziś, na szczeście, bardzo zmieniła się świadomość kulinarna. Zwracamy uwagę na to, co jemy i chętnie sięgamy do korzeni - czyli po przepisy tradycyjnej i bardzo różnorodnej polskiej kuchni.
Postanowiłam więc podzielić się z Wami tym, co dobre i co wywołuje miłe wspomnienia :) Zajadajcie. Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SMAK DZIECIŃSTWA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SMAK DZIECIŃSTWA. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 stycznia 2018
poniedziałek, 30 października 2017
Kokosowo - czekoladowy budyń ryżowy
Gdy robi się zimno, ochota na czekoladę przychodzi sama... Nie ma na świecie nic lepszego niż czekoladowe, magiczne kostki, które poprawiają humor gdy jest nam smutno, leczą jesienną chandrę i umilają czas przy książce lub ulubionym serialu. A co powiecie na czekoladowy budyń?
Taka mała retrospekcja dzieciństwa ;)
Budyń z paczki, to może nie samo zło, ale nie ma w nim nic wartościowego. Czas na jego lepszą wersję! Oto budyń ryżowy z mleczkiem kokosowym i odrobiną orzechów. Banalnie prosty i szybki w przygotowaniu, a do tego tak pyszny, że już nigdy nie spróbuję innego!
Taka mała retrospekcja dzieciństwa ;)
Budyń z paczki, to może nie samo zło, ale nie ma w nim nic wartościowego. Czas na jego lepszą wersję! Oto budyń ryżowy z mleczkiem kokosowym i odrobiną orzechów. Banalnie prosty i szybki w przygotowaniu, a do tego tak pyszny, że już nigdy nie spróbuję innego!
czwartek, 16 marca 2017
Zakręcone drożdżówki z serem
Te drożdżówki przypominają mi moje wczesnoszkolne czasy gdy, między zabawą w berka, a skakaniem w gumę, z apetytem zajadałam się nimi na przerwie. Teraz ciężko takie dostać, więc jedynym rozwiązaniem jest przygotowanie ich w domu. Bardzo polecam! Zwłaszcza, że to nic trudnego :)
Puchate i miękkie ciasto z nutką cytryny i serowo - waniliowe nadzienie. Jak to mówi moja córka: "Pycha!" :)
Puchate i miękkie ciasto z nutką cytryny i serowo - waniliowe nadzienie. Jak to mówi moja córka: "Pycha!" :)
poniedziałek, 13 lutego 2017
Wafle z nadzieniem kakaowo - mlecznym i białymi michałkami
Uprasza się osoby będące na jakiejkolwiek diecie o niezwłoczne zaprzestanie czytania tego posta.
Niezastosowanie się do powyższej prośby grozi ślinotokiem i sennymi koszmarami.
Wszystkich innych zapraszam do degustacji i sentymentalnej podróży do lat dzieciństwa :) W roli głównej - wafle przekładane kremem kakaowo - mlecznym z dodatkiem białych "Michałków".
Polecam :)
poniedziałek, 24 października 2016
Ciasto "Salceson"
Na sam dźwięk słowa "salceson" jeżą mi się włosy na głowie! Bo kanapki z czarnym salcesonem to moje najgorsze (zaraz obok grochówki) wspomnienie z przedszkola ;)
Co innego ciasto "Salceson" :) W dzieciństwie, często na moją prośbę, piekł je mój tata. W czasach, gdzie z wypiekami na twarzy marzyło się o czekoladzie, wilgotne kakaowe ciasto było nie lada przysmakiem :)
Postanowiłam więc przenieść się na chwilę w czasy dzieciństwa i przypomnieć sobie tamten smak :) Zabieram Was ze sobą ;) Gotowi? :)
Co innego ciasto "Salceson" :) W dzieciństwie, często na moją prośbę, piekł je mój tata. W czasach, gdzie z wypiekami na twarzy marzyło się o czekoladzie, wilgotne kakaowe ciasto było nie lada przysmakiem :)
Postanowiłam więc przenieść się na chwilę w czasy dzieciństwa i przypomnieć sobie tamten smak :) Zabieram Was ze sobą ;) Gotowi? :)
poniedziałek, 3 października 2016
Chałka z kruszonką
Chodziła mi po głowie już od dłuższego czasu i okazała się domowym hitem :) Mięciutka i puchata, obłędnie smakuje z masłem i domowym dżemem. No i ten warkocz! Naprawdę robi wrażenie ;) Jeżeli obawiacie się jego plecenia, to zupełnie bezpodstawnie. Nie taki diabeł straszny! A jeśli nawet moja instrukcja okaże się niewystarczająco zrozumiała, od czego mamy YouTube'a ;) Bardzo, ale to bardzo polecam :)
środa, 28 września 2016
Blok czekoladowy salami
Kocham blok czekoladowy miłością bezwarunkową. Jest lekarstwem na wszystkie problemy i bardzo skutecznym pocieszaczem ;) W wersji salami robi jeszcze większe wrażenie wizualne, choć smak jak zawsze pozostaje bezkonkurencyjny. W odmianie "na bogato" można część herbatników zastąpić orzechami, rodzynkami lub biszkoptami. Kilka chwil na przygotowanie, a potem... czysta czekoladowa rozkosz :)
Uwaga! Silnie uzależnia! ;)
Uwaga! Silnie uzależnia! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)