poniedziałek, 8 lutego 2016

Kostka czekoladowa z Baileys

Ten deser to tylko pięć składników i całe pół godziny przygotowań... Nie wierzycie? Serio, nie ma w tym cienia kokieterii :) Pysznie kremowy, z warstwą ciemnej i białej czekolady, baaardzo uzależniający! Czy kogoś trzeba jeszcze namawiać? ;)


Ten deser to tylko cztery składniki i całe pół godziny przygotowań... Nie wierzycie? Serio, nie ma w tym cienia kokieterii :) Pysznie kremowy, z warstwą ciemnej i białej czekolady, baaardzo uzależniający! Czy kogoś trzeba jeszcze namawiać? ;)



























piątek, 5 lutego 2016

Cebularze

Lubię je za prostotę wykonania i smak, ale jeszcze bardziej za to, że można przyrządzać je i podawać na wiele sposobów. Świetne są zapiekane z porwaną na kawałki mozzarellą lub kozim serem (pycha!). Albo z pieczarkami jak kto woli :)  Rewelacyjnie smakują z wiejskim twarożkiem lub z sosem pomidorowym. Możliwości jest naprawdę dużo. Zatem kto ma apetyt na cebularza? :)

Lubię je za prostotę wykonania i smak, ale jeszcze bardziej za to, że można przyrządzać je i podawać na wiele sposobów. Po pierwsze, pyszne są zapiekane z porwaną na kawałki mozzarellą lub kozim serem (pycha!). Albo z pieczarkami jak kto woli :) Natomiast świetnie smakują z wiejskim twarożkiem lub z sosem pomidorowym. Możliwości jest naprawdę dużo. Zatem, kto ma chęć na cebularza? :)





































środa, 3 lutego 2016

Domowa skórka pomarańczowa

Kandyzowana skórka pomarańczowa to czasem niezbędny dodatek do ciast i deserów. Tylko, że ta kupiona w sklepie jest tak chemiczna i bez smaku, że pożal się Boże! ;) Wyjściem z tej sytuacji może okazać się własnoręczne jej przygotowanie, co jest przyznam szczerze, trochę rozwlekłe w czasie, ale wcale nie jakoś bardzo absorbujące. Tak przygotowana skórka pomarańczowa pływa sobie w cukrowym syropie, ma intensywny kolor, pięknie pachnie i co najważniejsze - jest wolna od wszelakich konserwantów :) Do sernika i drożdżówki jak znalazł. Uwielbiam! :)

Kandyzowana skórka pomarańczowa to czasem niezbędny dodatek do ciast i deserów. Tylko, że ta kupiona w sklepie jest tak chemiczna i bez smaku, że pożal się Boże! ;) Wyjściem z tej sytuacji może okazać się własnoręczne jej przygotowanie, co jest trochę rozwlekłe w czasie, ale wcale nie jakoś bardzo absorbujące. Tak przygotowana skórka pomarańczowa pływa sobie w cukrowym syropie, ma intensywny kolor, pięknie pachnie i co najważniejsze - jest wolna od wszelakich konserwantów :) Do sernika i drożdżówki jak znalazł. Uwielbiam! :)





































poniedziałek, 1 lutego 2016

Pieczone pączki z wiśniami i lukrem waniliowym

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli pączków, którzy po Tłustym Czwartku zawsze mają wyrzuty sumienia ;) Rozwiązaniem dla nich niech będą pączki pieczone. Tak! Takie, których nie smaży się w głębokim tłuszczu, a zapieka w piekarniku... Są leciutkie, miękkie i bardzo puszyste. Robi się je bardzo szybko, a życie pokazuje, że jeszcze szybciej znikają ;) Tutaj nadziane wiśniami z syropu i zanurzone w waniliowym lukrze. Ale to tylko propozycja. Równie dobrze sprawdzi się w tej roli marmolada różana (po stokroć najlepsza!), powidła lub budyń waniliowy :) No i to ciasto! Jego smak i konsystencja na pewno Was mile zaskoczy! :)
PS: Asiu, dzięki za inspirację! :)

Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli pączków, którzy po Tłustym Czwartku zawsze mają wyrzuty sumienia ;) Rozwiązaniem dla nich niech będą pączki pieczone. Tak! Takie, których nie smaży się w głębokim tłuszczu, a zapieka w piekarniku. Są leciutkie, miękkie i bardzo puszyste. Robi się je bardzo szybko, a życie pokazuje, że jeszcze szybciej znikają ;) Tutaj nadziane wiśniami z syropu i zanurzone w waniliowym lukrze, ale to tylko propozycja.

























czwartek, 28 stycznia 2016

Gnocchi

Gnocchi to nic innego jak włoskie ziemniaczane kluseczki. Gwoli ścisłości, to takie trochę polskie kopytka. Są mięciutkie i tak delikatne, że rozpływają się w ustach. Gnocchi można serwować bezpośrednio po ugotowaniu, ale moim zdaniem lepiej smakują podsmażone na klarowanym maśle lub odrobinie oliwy. Idealnie komponują się z różnego rodzaju sosami, które apetycznie wypełniają zrobione widelcem rowki. Jeżeli brakuje Wam pomysłu na obiad lub kolację, podsuwam Wam godny rozpracowania, smaczny temat :) 

PS: A już niedługo, na blogu przepis na gnocchi w sosie śmietanowym ze szpinakiem. Bądźcie czujni! ;)

Gnocchi to nic innego jak włoskie ziemniaczane kluseczki. Gwoli ścisłości, to takie trochę polskie kopytka. Są mięciutkie i tak delikatne, że rozpływają się w ustach. Gnocchi można serwować bezpośrednio po ugotowaniu, ale moim zdaniem lepiej smakują podsmażone na klarowanym maśle lub odrobinie oliwy. Idealnie komponują się z różnego rodzaju sosami, które apetycznie wypełniają zrobione widelcem rowki.





































wtorek, 26 stycznia 2016

Zupa szczawiowa

Koszmar z dzieciństwa powraca ;) Jak ja nienawidziłam tej zupy! Obrzydliwie zielona, z pływającymi liśćmi, a do tego kwaśna. Fuj! 
Całkiem niedawno przypadek sprawił, że będąc w gościach na obiad podano właśnie szczawiową... Nie było nic innego, a odmówić nie wypadało. No i co? Pierwsze wrażenie - nie jest zła, drugie - mmm... całkiem do rzeczy, trzecie - koniecznie muszę ugotować ją w domu. I tak oto, stara, poczciwa zupa szczawiowa zupełnie niespodziewanie zagościła na moim stole :) Gotowana z sercem, odwdzięczy się dobrym smakiem. Skorzystajcie z mojego przepisu. Kto wie, może i Wy się nawrócicie? ;) Smacznego!

Całkiem niedawno przypadek sprawił, że będąc w gościach na obiad podano właśnie szczawiową... Nie było nic innego, a odmówić nie wypadało. No i co? Pierwsze wrażenie - nie jest zła, drugie - mmm... całkiem do rzeczy, trzecie - koniecznie muszę ugotować ją w domu. I tak oto, stara, poczciwa zupa szczawiowa zupełnie niespodziewanie zagościła na moim stole :) Gotowana z sercem, odwdzięczy się dobrym smakiem. Skorzystajcie z mojego przepisu. Kto wie, może i Wy się nawrócicie? ;) Smacznego!

























piątek, 22 stycznia 2016

Żeberka w sosie barbecue

To danie amerykańskiego drwala, więc jeśli jesteście na restrykcyjnej diecie, trzeba będzie obejść się smakiem... Ale uwierzcie mi, nie warto tak się zadręczać ;) Smaku tych żeberek, najpierw marynowanych przez kilka godzin, a potem pieczonych w sosie po prostu nie da się jednoznacznie zdefiniować. Jest tak złożony, że kubki smakowe co chwilę wyczuwają a to słodycz ketchupu, a to pikanterię papryki, a to aromat czosnku i cebuli... Do tego to bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu danie. Zatem, tu i teraz udzielam Wam dyspensy, abyście mogli delektować się tym mięsnym cudem bez ograniczeń :)

To danie amerykańskiego drwala, więc jeśli jesteście na restrykcyjnej diecie, trzeba będzie obejść się smakiem... Ale uwierzcie mi, nie warto tak się zadręczać ;) Smaku tych żeberek, najpierw marynowanych przez kilka godzin, a potem pieczonych w sosie jest po prostu nie da się jednoznacznie zdefiniować. Jest tak złożony, że kubki smakowe co chwilę wyczuwają a to słodycz ketchupu, a to pikanterię papryki, a to aromat czosnku i cebuli... Do tego to bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu danie. Zatem, tu i teraz udzielam Wam dyspensy, abyście mogli delektować się tym mięsnym cudem bez ograniczeń :)





































środa, 20 stycznia 2016

Sernik wiedeński

Sernik wiedeński to polska tradycja. Zresztą tak jak "ryba po grecku" i "pierogi ruskie" ;) I choć przepis klasyczny, to wykonanie nowoczesne, a przez to i jakość inna...
Długie wypiekanie w stosunkowo niskiej temperaturze, po pierwsze - zapobiega nadmiernemu brązowieniu wierzchu, a do drugie - powoduje równomierne wyrastanie, przez co sernik gwałtownie nie opada. Ciasto jest wilgotne, z lekką nutą wanilii, a jego nienachalną słodycz świetnie równoważy czekoladowa polewa.

Sernik wiedeński to polska tradycja. Zresztą tak jak "Ryba po grecku" i "Pierogi ruskie" ;) I choć przepis klasyczny, to wykonanie nowoczesne, a przez to i jakość inna...  Długie wypiekanie w stosunkowo niskiej temperaturze po pierwsze - zapobiega nadmiernemu przypiekaniu wierzchu, a do drugie - powoduje równomierne wyrastanie, przez co sernik gwałtownie nie opada. Ciasto jest wilgotne, z lekką nutą wanilii, a jego nienachalną słodycz świetnie równoważy czekoladowa polewa.





































środa, 13 stycznia 2016

Masło klarowane

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam w sklepie gotowe masło klarowane, ironicznie uśmiechnęłam się pod nosem. Nie byłam i nie jestem w stanie zrozumieć, jak coś tak oczywistego i prostego w przygotowaniu można zastąpić sztucznym, chemicznym ustrojstwem za grube złotówki... ;) 
Moi Drodzy! Masło klarowane, inaczej "ghee", to prawdziwy kuchenny skarb! Najzdrowszy - bo pozbawiony substancji stałych i zanieczyszczeń, a zarazem najsmaczniejszy tłuszcz o lekko orzechowym smaku i pięknym złotym kolorze. Ma długi termin przydatności do spożycia i nadaje się dla każdego, od niemowlaka do seniora. Sprawdzi się w większości potraw, ale szczególnie polecany jest do smażenia (nie przypala się tak jak zwykłe masło). Pospolite naleśniki z serem, podsmażone na klarowanym maśle przeniosą Was na wyższy level doznań kulinarnych! Serio, serio :) Zapraszam.

Masło klarowane, inaczej "ghee", to prawdziwy kuchenny skarb! Najzdrowszy - bo pozbawiony substancji stałych i zanieczyszczeń, a zarazem najsmaczniejszy tłuszcz o lekko orzechowym smaku i pięknym złotym kolorze. Ma długi termin przydatności do spożycia i nadaje się dla każdego, od niemowlaka do seniora. Sprawdzi się w większości potraw, ale szczególnie polecany jest do smażenia (nie przypala się tak jak zwykłe masło).





































poniedziałek, 11 stycznia 2016

Prawdziwe spaghetti bolognese

To całkowicie inna potrawa niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Mało ma wspólnego z typowym makaronem z mięsnym pomidorowym sosem... Zaskoczeni? ;) Prawdziwe spaghetti po bolońsku to raczej aromatyczny gulasz na bazie warzyw, dobrego wina, podlany domowym bulionem. Do tego oregano i odrobina śmietanki. I tak jak wszystko, co wymaga długiego gotowania na wolnym ogniu, w efekcie jest bardzo esencjonalne i bogate w smaku. Prawdziwa włoska uczta dla podniebienia!

To całkowicie inna potrawa niż ta, do której jesteśmy przyzwyczajeni. Mało ma wspólnego z typowym makaronem z mięsnym pomidorowym sosem... Zaskoczeni? ;) Prawdziwe spaghetti po bolońsku to raczej aromatyczny gulasz na bazie warzyw, dobrego wina, podlany domowym bulionem. Do tego oregano i odrobina śmietanki. I tak jak wszystko, co wymaga długiego gotowania na wolnym ogniu, w efekcie jest bardzo esencjonalne i bogate w smaku. Prawdziwa włoska uczta dla podniebienia :)





































czwartek, 7 stycznia 2016

Czekoladowe ciasteczka "Crinkles"

Czy te ciasteczka nie są urocze? Tak ładnie wyglądają, że aż szkoda ich jeść... Nie, żartuję ;) Mięciutkie w środku i baaardzo czekoladowe. Można powiedzieć, same pchają się do ust ;) I to akurat święta prawda, bo po upieczeniu za nic w świecie nie mogłam doliczyć się ich ilości. Chochlik jaki, czy co? ;)

Czy te ciasteczka nie są urocze? Tak ładnie wyglądają, że aż szkoda ich jeść... Nie, żartuję ;) Mięciutkie w środku i baaardzo czekoladowe. Można powiedzieć, same pchają się do ust ;) I to akurat święta prawda, bo po upieczeniu za nic w świecie nie mogłam doliczyć się ich ilości. Chochlik jaki, czy co? ;)





































poniedziałek, 4 stycznia 2016

Roladki z tortillii z wędzonym łososiem i serkiem cytrynowo - koperkowym

Już karnawał, a jak karnawał to dużo okazji do zabawy i spotkań z przyjaciółmi. Na tę okoliczność dobrze jest posiąść umiejętność przyrządzania smacznych przekąsek, co by się zbytnio nie narobić, ażeby jednocześnie smaczne było :) I takie właśnie są roladki z tortillii z wędzonym łososiem. Przyjemnie cieszą oko soczystymi kolorami i bogactwem nieskomplikowanych smaków. W sam raz na lekką przekąskę do ręki :)

Już karnawał, a jak karnawał to dużo okazji do zabawy i spotkań z przyjaciółmi. Na tę okoliczność dobrze jest posiąść umiejętność przyrządzania smacznych przekąsek, co by się zbytnio nie narobić, ażeby jednocześnie smaczne było :) I takie właśnie są roladki z tortillii z wędzonym łososiem. Przyjemnie cieszą oko soczystymi kolorami i bogactwem nieskomplikowanych smaków. W sam raz na lekką przekąskę do ręki :)

























środa, 30 grudnia 2015

Risotto z pieczarkami, boczkiem i porem

Sylwester we dwoje? Proszę bardzo! Włoskie risotto pasuje tu idealnie. To dobry pomysł również na obiad lub kolację z przyjaciółmi. Kremowy ryż podlany białym winem świetnie komponuje się z wędzonym boczkiem, pieczarkami i wyrazistym porem. Parmezan i odrobina masła dodane na sam koniec wieńczą dzieło i nadają potrawie głębokiego smaku. Do tego obowiązkowo kieliszek dobrego wina... Głodni? ;)

To dobry pomysł również na obiad lub kolację z przyjaciółmi. Kremowy ryż podlany białym winem świetnie komponuje się z wędzonym boczkiem, pieczarkami i wyrazistym porem. Parmezan i odrobina masła dodane na sam koniec wieńczą dzieło i nadają potrawie głębokiego smaku. Do tego obowiązkowo kieliszek dobrego wina...

























poniedziałek, 28 grudnia 2015

Krem z cukinii z bazylią i parmezanem

Po świątecznej rozpuście przyszedł czas na odchudzanie jadłospisu. Na dobry początek lekka zupa z cukinii, podkręcona wyrazistym smakiem parmezanu i świeżą bazylią. Prosty, smaczny i łatwy w przygotowaniu obiad. To również ciekawa opcja na lunch lub kolację. Smakujcie, Moi Drodzy, smakujcie :)

Po świątecznej rozpuście przyszedł czas na odchudzanie jadłospisu. Na dobry początek lekka zupa z cukinii, podkręcona wyrazistym smakiem parmezanu i świeżą bazylią. Prosty, smaczny i łatwy w przygotowaniu obiad. To również ciekawa opcja na lunch lub kolację. Smakujcie, Moi Drodzy, smakujcie :)





































piątek, 18 grudnia 2015

Wigilijny barszcz czerwony z uszkami

Polska tradycja w najlepszym wydaniu. Mocno buraczkowy barszcz na domowym zakwasie pyszni się głębokim odcieniem burgunda. Ugotowany na wywarze z warzyw i doprawiony majerankiem smakuje wyjątkowo. Do tego obowiązkowo uszka w delikatnym cieście, nadziane farszem z samodzielnie zebranych i ususzonych grzybów, z dodatkiem przesmażonej na maśle cebulki. Nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia bez takiej przystawki. A Wy?

Polska tradycja w najlepszym wydaniu. Mocno buraczkowy barszcz na domowym zakwasie pyszni się głębokim odcieniem burgunda. Ugotowany na wywarze z warzyw i doprawiony majerankiem smakuje wyjątkowo. Do tego obowiązkowo uszka w delikatnym cieście, nadziane farszem samodzielnie zebranych i ususzonych grzybów, z dodatkiem przesmażonej na maśle cebulki. Nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia bez takiej przystawki. A Wy?





































wtorek, 15 grudnia 2015

Paszteciki z kapustą i grzybami

Paszteciki w takim wydaniu, to mini-przegryzki z pszennego ciasta drożdżowego nadziane farszem z kapusty i suszonych grzybów. Świetne do czerwonego barszczu, ale również jako samodzielna przekąska. Zaletą ciasta z tego przepisu jest jego miękkość i wilgotność, co powoduje, że paszteciki są bardzo delikatne. Na pewno sprawdzą się podczas nadchodzących świąt. Robi się je szybciej niż pierogi, a smakują równie dobrze :)


























czwartek, 10 grudnia 2015

Tradycyjny makowiec zawijany

Czas rozpocząć świąteczne odliczanie! Tradycja nakazuje by w święta Bożego Narodzenia na stołach, obok piernika i sernika, zagościł makowiec. Przez lata nasz rodzimy makowiec zdążył przybrać różne formy, ale najbardziej znana i według mnie najlepsza jest właśnie ta. Okrąglutka, wyrośnięta drożdżowa rolada, wypełniona słodką od miodu masą makową naszpikowaną bakaliami. To dopiero rarytas! Jej przygotowanie zajmuje co prawda trochę czasu, ale mam dobrą wiadomość dla zabieganych :) Masę makową bez dodatku jajek można przechowywać w lodówce do trzech dni. Zatem bez wymówek! Zakasujemy rękawy, gotujemy mak i wyrabiamy drożdżowe ciasto :) No i ten zapach wypełniający dom podczas pieczenia... Naprawdę warto :)

Okrąglutka, wyrośnięta drożdżowa rolada, wypełniona słodką od miodu masą makową naszpikowaną bakaliami. To dopiero rarytas!




































wtorek, 8 grudnia 2015

Najlepszy bigos

W swoim życiu miałam okazje próbować różnych bigosów. Jedne smaczne, inne mniej, ale żaden nie był stanie zdetronizować bigosu mojej mamy. I choć ta tradycyjna polska potrawa nigdy nie należała do moich ulubionych, to w maminym wykonaniu wydawała się najlepsza na świecie. Do czasu...
Po przestudiowaniu przepisów z różnych regionów Polski, przeczytawszy sporo w tym temacie i po wielu próbach odnalezienia idealnych proporcji powstał przepis, którym postanowiłam się z Wami podzielić...

Tradycyjny polski bigos najlepszy jest z dziczyzną, ale niestety nie każdy (w tym ja) ma farta i znajomych w kole łowieckim. Ale spokojnie! Zwykła, pospolita wieprzowina lub nawet resztki wołowej pieczeni również dadzą radę. Postarać się jednak trzeba gdzie indziej i koniecznie zdobyć kiełbasę z dużą ilością czosnku oraz wędzone (broń Boże suszone, a co gorsza kalifornijskie!) śliwki. Ale z tym, tak jak i z leśnymi grzybami nie powinno być większego problemu. Bigos nie lubi bylejakości, dlatego warto sięgnąć po najlepsze produkty. Zapewniam, że tak potraktowany odwdzięczy się wspaniałym smakiem :)

PS: Bigos sprawdzi się również pierwszego i drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia. Przygotowany w taki sposób sprawi, że przywiązani do tradycji goście na pewno będą pozytywnie zaskoczeni :) Polecam! 

W swoim życiu miałam okazje próbować różnych bigosów. Jedne smaczne, inne mniej, ale żaden nie był stanie zdetronizować bigosu mojej mamy. I choć ta tradycyjna polska potrawa nigdy nie należała do moich ulubionych, to w maminym wykonaniu wydawała się najlepsza na świecie. Do czasu...  Po przestudiowaniu przepisów z różnych regionów Polski, przeczytawszy sporo w tym temacie i po wielu próbach odnalezienia idealnych proporcji powstał TEN przepis...   Oczywiście bigos najlepszy jest z dziczyzną, ale niestety nie każdy (w tym ja) ma farta i znajomych w kole łowieckim. Ale spokojnie! Zwykła, pospolita wieprzowina również da radę. Postarać się jednak trzeba gdzie indziej i koniecznie zdobyć kiełbasę z dużą ilością czosnku oraz wędzone (broń Boże kalifornijskie!) śliwki. Ale z tym, tak jak i z leśnymi grzybami nie powinno być większego problemu. Bigos nie lubi bylejakości, dlatego warto sięgnąć po najlepsze produkty. Zapewniam, że tak potraktowany odwdzięczy się wspaniałym smakiem :)     PS: Bigos sprawdzi się również pierwszego i drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia. Przygotowany w taki sposób sprawi, że przywiązani do tradycji goście na pewno będą pozytywnie zaskoczeni :)




























piątek, 4 grudnia 2015

Meksykańska przyprawa Fajita

Tą aromatyczną przyprawę stosuje się do wieprzowiny, kurczaka lub krewetek, choć pierwotnie używana była do doprawiania wołowiny. Prosta w wykonaniu, intensywna w smaku i pikantna, przyda się do przyrządzania wielu dań kuchni TEX-MEX. Spieszcie się z jej wykonaniem, bo już niedługo na blogu kolejny przepis na meksykańską quesadillę :)

Tą aromatyczną przyprawę stosuje się do wieprzowiny, kurczaka lub krewetek, choć pierwotnie używana była do doprawiania wołowiny. Prosta w wykonaniu, intensywna w smaku i pikantna, przyda się do przyrządzania wielu dań kuchni TEX-MEX. Spieszcie się z jej wykonaniem, bo już niedługo na blogu kolejny przepis na meksykańską quesadillę :)





































środa, 2 grudnia 2015

Ciasto czekoladowo - czekoladowe

Jeżeli ustanowiliście sobie bana na wszelkiej maści słodycze - za nic w świecie nie róbcie tego ciasta...
Nie róbcie go też wtedy, gdy przyjdzie Wam ochota na coś słodkiego, bo będziecie chcieli zjeść od razu całą blachę.
I po trzecie, nie róbcie go jeżeli jesteście fanami czekolady, bo to krótka droga do zostania czekoladoholikiem...
Ta słodka czekoladowa rozpusta jest jednocześnie zbrodnią na sumieniu oraz doskonałym lekarstwem na wszelkie smutki. Nie zachęcam, nie namawiam, nie przekonuję... Wybór należy do Was ;)


Jeżeli ustanowiliście sobie bana na wszelkiej maści słodycze - za nic w świecie nie róbcie tego ciasta.  Nie róbcie go też wtedy, gdy przyjdzie Wam ochota na coś słodkiego, bo będziecie chcieli zjeść od razu całą blachę.  I po trzecie, nie róbcie go jeżeli jesteście fanami czekolady, bo to krótka droga do zostania czekoladoholikiem...  Ta słodka czekoladowa rozpusta jest jednocześnie zbrodnią na sumieniu oraz doskonałym lekarstwem na wszelkie smutki. Nie zachęcam, nie namawiam, nie przekonuję... Wybór należy do Was ;)